piątek, 10 lipca 2015

Od Drakona do Jessici

- To fajnie, chyba - odparłem
- A co do lekcji tej najlepszej - zacząłem, ale dziewczyna przewróciła oczami, ale nie odpuściłem - To każdy ma prawo mieć własne zdanie. Jeszcze nie miałaś Transumatacji, a ja Eliksirów, więc nie skazujmy od razu te przedmioty na gorsze, zgoda? Przynajmniej dopóki ich nie będziemy mieć pierwszej lekcji - powiedziałem do Jess
Dziewczyna się uśmiechnęła do mnie
- Czy ty, zawsze znajdujesz jakieś rozwiązania każdej kłótni? - spytała ze śmiechem - Zgoda, miejmy te pierwsze wszystkie pierwsze lekcje za sobą i potem zdecydujmy, która nam się bardziej podobała - rzekła
-Ok - odparłem
Wybuchnęliśmy śmiechem z tej małej kłótni naszej, a rozwiązanie było proste. Sprawdziliśmy na planie mieliśmy, ją na ostatniej lekcji. Teraz miałem wróżbiarstwo...
- Miałaś już wróżbiarstwo, co nie? Jakie ono jest? - spytałem
- Całkowita NUDA I BREDNIE - powiedziała podkreślając ostatnie dwa słowa
Uśmiechnąłem się mimowolnie
- Fantastycznie, jeśli tak jest to będzie ... nieciekawie, a skoro tak dobrze wyrażałaś się o Eliksirach to przez ciebie nie mogę się jej doczekać Jessico - powiedziałem z uśmiechem
<Jessica???>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz