- To fajnie, chyba - odparłem
- A co do lekcji tej najlepszej - zacząłem, ale dziewczyna przewróciła
oczami, ale nie odpuściłem - To każdy ma prawo mieć własne zdanie.
Jeszcze nie miałaś Transumatacji, a ja Eliksirów, więc nie skazujmy od
razu te przedmioty na gorsze, zgoda? Przynajmniej dopóki ich nie
będziemy mieć pierwszej lekcji - powiedziałem do Jess
Dziewczyna się uśmiechnęła do mnie
- Czy ty, zawsze znajdujesz jakieś rozwiązania każdej kłótni? - spytała
ze śmiechem - Zgoda, miejmy te pierwsze wszystkie pierwsze lekcje za
sobą i potem zdecydujmy, która nam się bardziej podobała - rzekła
-Ok - odparłem
Wybuchnęliśmy śmiechem z tej małej kłótni naszej, a rozwiązanie było
proste. Sprawdziliśmy na planie mieliśmy, ją na ostatniej lekcji. Teraz
miałem wróżbiarstwo...
- Miałaś już wróżbiarstwo, co nie? Jakie ono jest? - spytałem
- Całkowita NUDA I BREDNIE - powiedziała podkreślając ostatnie dwa słowa
Uśmiechnąłem się mimowolnie
- Fantastycznie, jeśli tak jest to będzie ... nieciekawie, a skoro tak
dobrze wyrażałaś się o Eliksirach to przez ciebie nie mogę się jej
doczekać Jessico - powiedziałem z uśmiechem
<Jessica???>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz