poniedziałek, 13 lipca 2015

Od Jessicy do William'a


Stałam przy wyjściu z dormitorium. Fakt miałam czekać przy tylnim wyjściu, ale miałam mu do przekazania pewną wiadomość... Wreszcie wszedł do dormitorium przez drzwi. W odróżnieniu od Gryffonów my mieliśmy drzwi. Slytherin był UNIKALNY...
Nie zauważył mnie dokładając wszelkich starań, by nikt nie zobaczył co przemyca pod peleryną, a co musiało być lampą. Szybko podbiegłam do niego i chwyciłam go  za szatę. Przystanął i zaskoczony odwrócił się do mnie. Na mój widok rozciągnął usta w szerokim uśmiechu.
- Nie szczerz się tak - syknęłam na niego
- Wydawało mi się, że - tu ściszył głos - miałaś czekać na mnie przy tylniej bramie.
- Zmiana planów, wolę mieć pewność, że nie stchurzysz, ani nie wydasz mnie nauczycielom, kiedy będę jak głupia czekać na ciebie przy bramie. Podniósł brwi.
- Myślałem, że mamy sobie ufać - powiedział.
- Błąd. Ty masz ufać mi, bo sam na zaufanie jeszcze sobie nie zasłużyłeś - odszczeknęłam mu.
Rozejrzałam się po zatłoczonym pokoju.
- A czemu to ja mam ufać tobie? - spytał.
Nie słuchałam go.
- Nie czas na dyskusje - syknęłam ściszając głos. - Zrobimy tak. Pokój jest zatłoczony, nawet bardzo ale może mam to ułatwić życie. Teraz mamy jakieś 80% szans, na to, że nikt nas nie zobaczy wychodząc...
- 80% - zamyślił się chłopak po czym wzruszył ramionami - dobre i to.
Ruszyliśmy ku wyjściu. Szczęście nieźle nam dopisało, bo akurat drzwi się otworzyły i weszła grupka głośno chichoczących dziewczyn. Pociągnęłam chłopaka za rękę i w następnej chwili znaleźliśmy się za drzwiami, które zamknęły się tuż za nami.
- Jesteś walnięta, wiesz? - spytał chłopak zapalając lampę czarami. Uśmiechnęłam się ( chyba pierwszy raz do niego ).
- Wiem - odparłam. - pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że nikt nas nie zauważył.
Skinął głową.
- Jak ty w ogóle masz na imię, bo znam tylko twoje nazwisko - spytałam.
- Ty pierwsza. - przewróciłam oczami.
- Jessica, teraz ty?
- William
Ruszyliśmy przed siebie. Osoby na obrazach krzywiły się oświetlone światłem naszej lampy.
- Jest tam kto!? - usłyszałam głos woźnego Hogwartu... Przed nami stała Pani Norris...

William? Złapią nas?? xD


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz