- Nie, nie mam zamiaru go zamęczyć.
Po chwili dotarliśmy do naszego przedziału.
- Masz może jakiś pomysł, jak uzyskasz informacje od Profesora Lupina?
- Oprócz ciągłego naprzykrzania mu się, to nie. Lecz coś wymyślę.
Nagle do naszego przedziału podeszła jakaś dziewczyna.
- Przebierzcie się w szkolne szaty. Dojeżdżamy do Hogwartu.
Po chwili zniknęła, pewnie poszła dalej.
~~~ • ~~~
Wysiedliśmy z pociągu.
- Pierwszoroczni do mnie!
Podeszliśmy do jakiegoś półolbrzyma.
- Jestem Hagrid,gajowy Hogwartu.
- A ja Drakon. - Odpowiedział jakiś chłopak.
Po chwili wsiedliśmy do łódek. Po jakimś czasie dopłynęliśmy do Hogwartu. Czekała tam na nas, chyba, jakaś nauczycielka.
- Witajcie w Hogwarcie! Jestem Profesor Minerwa McGonagall. Za chwilę
zostaniecie przydzieleni do jednego z czterech domów. Są to: Gryffindor,
Ravenclaw, Hufflepuff i Slytherin.
Po chwili weszliśmy do Wielkiej Sali. Przyszliśmy na sam początek sali. Przed stołem nauczycieli stał stołek, a na nim czapka.
- Będę wyczytywać wasze imiona, a wywołana osoba usiądzie na tym krześle
i założy Tiarę Przydziału. - Podniosła czapkę do góry i spojrzała na
listę. - Black, Selene.
Nie no, czemu ZAWSZE muszę być pierwsza? Odrobinę nerwowa podeszłam do
Profesor McGonagall, usiadłam na stołku i pozwoliłam sobie założyć Tiarę
Przydziału.
Gdzie mnie przydzieli? Będę jak PRAWIE każdy Black, czy może geny ojca
zwyciężą i będę drugim Black'iem w historii, który nie został
przydzielony do Slytherin'u. Po chwili z moich myśli wyrwał mnie głos
Tiary.
- Gryffindor!
Zaszokowana zdjęłam Tiarę i podeszłam do stołu Gryfonów, gdzie usiadłam
na jednym z wolnych miejsc. Spojrzałam ukradkiem na Profesora Lupina
(również był zaszokowany) , a potem przeniosłam mój wzrok na John'a.
John?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz